No więc... Zawieszam bloga na czas nieokreślony. Wszystko mi się wali, a wszystko przez chłopaka, rodzinę i hejterów... Rozdział 27 już by się wczoraj pojawił, ale nie mam siły go dokończyć... No... Przepraszam i mam nadzieję, że wrócę. Kiedyś...
Kim ja jestem? Każdy mówi swe wersje, lecz ja nie wierzę Idąc swą drogą staram się to zrozumieć Czy to błąd? Teraz widzę jak daleko doszłam Widzę ten sam świat, a ja... Inna? Już nie jestem tą szarą myszką Już nie boję się życia Nigdy więcej... Pamiętam ten dzień, który zmienił wszystko Te twe orzechowe spojrzenie na mnie Dlaczego mnie wybrałeś? Twój uśmiech pozwolił mi ujrzeć... Ujrzeć jak świat jest piękny Miliony kolorów Sprawiłeś, że poczułam się piękna Dziś patrząc w lustro widzę... To samo co ty Słyszę najpiękniejszą muzykę świata To bicie naszych serc niczym jedno Ten sam rytm Idąc swą drogą widzę światło To samo co zawsze, od zawsze Przecież to ty... Czy to koniec mej drogi? Nie... Teraz będziemy iść nią razem Drogą zwaną życiem Nie ważne, że dzieli nas ocean Tylko ty masz klucz do mojego serca Czy jest to miłość? Będąc dziś gdzie jestem, gdzie doszłam ...
Nic się nie stało, każdy ma problemy :)
OdpowiedzUsuńMy poczekamy :)
No to życzę Ci rozwiązania wszystkich problemów! Będę czekać. Zawsze!
OdpowiedzUsuńWiem jakie to uczucie kiedy wszystko się wali. Mam tak samo, więc cię rozumiem. Wiedz, że jestem z tobą, i że poczekam na ciebie :)
OdpowiedzUsuńNo i gdzie jamteraz poeamty będę pisać? Spoko. Ja Cię rozumiem jak mało kto ;) No.. Nie moge pisać za długo, bo ja nie zawisiłam (jeszcze) bloga. Szkoda, że zawiesiłaś :( Życzę rozwiązania problemów.
OdpowiedzUsuń